Blog
Urlop na żądanie a ewidencja czasu pracy w Danii 2026

Urlop na żądanie a ewidencja czasu pracy w Danii 2026

Ewidencja czasu pracy w Danii to jeden z tych obszarów, w których agencje pracy tymczasowej wciąż popełniają błędy, a konsekwencje potrafią być dotkliwe. Szczególnie skomplikowana sytuacja pojawia się wtedy, gdy pracownik korzysta z urlopu na żądanie lub przebywa na zastępstwie u innego klienta niż zwykle. W takim przypadku łańcuch odpowiedzialności za prawidłową rejestrację godzin pracy rozciąga się między agencją, pracownikiem i przedsiębiorstwem użytkownikiem, a każde ogniwo może stać się źródłem naruszenia duńskich przepisów prawa pracy.

Czym jest urlop na żądanie w duńskim prawie pracy

Duński system urlopowy różni się istotnie od polskiego Kodeksu Pracy. W Danii kwestie urlopowe reguluje przede wszystkim Ferieloven, czyli ustawa urlopowa, która określa zarówno wymiar urlopu, jak i zasady jego udzielania. Pracownik może co do zasady uzgodnić z pracodawcą krótkoterminowy urlop w trybie pilnym, jednak duńskie prawo nie przewiduje instytucji urlopu na żądanie w tej samej formie, co polska regulacja zakodowana w art. 167(2) Kodeksu Pracy. Niemniej w praktyce agencji pracy tymczasowej pojawia się analogiczny problem: pracownik zgłasza nieobecność z krótkim wyprzedzeniem, a agencja musi natychmiast znaleźć zastępstwo i jednocześnie zadbać o to, by ewidencja czasu pracy była prowadzona bez przerwy i bez luk.

Właśnie w tym momencie, gdy jeden pracownik znika z grafiku, a drugi pojawia się u klienta w jego miejsce, ewidencja czasu pracy staje się polem minowym. Agencja odpowiada za obu pracowników jednocześnie, a duński inspektor pracy z Arbejdstilsynet nie będzie rozróżniał, czy nieobecność była planowana, czy nagła.

Obowiązki agencji wynikające z wyroku TSUE i dyrektywy o czasie pracy

Fundamentem prawnym w całej Unii Europejskiej pozostaje dyrektywa 2003/88/WE dotycząca niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Jej znaczenie dla praktyki agencyjnej zostało wzmocnione przez wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie CCOO przeciwko Deutsche Bank, w którym Trybunał stwierdził, że pracodawcy są zobowiązani do wdrożenia obiektywnego, wiarygodnego i dostępnego systemu pomiaru czasu pracy każdego pracownika. Wyrok ten, wydany przez Wielką Izbę TSUE, zmienił podejście inspektoratów pracy w całej Europie, w tym w Danii.

Dla agencji pracy tymczasowej oznacza to w praktyce, że brak rejestracji godzin pracownika na zastępstwie, nawet przez jeden dzień, może być traktowany jako naruszenie systemowe, a nie jednorazowy błąd administracyjny. Arbedjstilsynet ma prawo żądać dokumentacji wstecznej i nałożyć nakaz usunięcia nieprawidłowości, a przy powtarzających się naruszeniach sprawa może trafić do duńskiej prokuratury. Więcej o tym, jak prawidłowo zbudować taki system od strony technicznej, można przeczytać w artykule Cyfrowy system rejestracji czasu pracy w agencji 2026.

Pracownik na zastępstwie: kto prowadzi ewidencję

Tu zaczyna się prawdziwy problem operacyjny. Gdy pracownik agencji trafia na zastępstwo do nowego klienta, często dzieje się to w pośpiechu. Klient użytkownik niekoniecznie ma wdrożone narzędzia kompatybilne z systemem agencji, a pracownik podpisuje listy obecności na papierze lub odbija się na bramce, której danych nikt nie przesyła do agencji w czasie rzeczywistym.

Duńskie przepisy, w tym regulacje wynikające z LOV 896 o pracownikach tymczasowych, jasno wskazują, że to agencja pracy jest pracodawcą i to ona ponosi odpowiedzialność za kompletność ewidencji czasu pracy, niezależnie od tego, u którego klienta pracownik aktualnie wykonuje zadania. Przedsiębiorstwo użytkownik może być zobowiązane do współpracy i udostępniania danych, ale odpowiedzialność formalna spoczywa na agencji.

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację: agencja zatrudniająca kilkudziesięciu pracowników deleguje jednego z nich w trybie pilnym do nowego klienta na jeden tydzień. Pracownik odbija kartę u klienta, ale dane nie trafiają do systemu agencji przez pięć dni roboczych. Jeśli w tym czasie pojawi się inspektor z Arbejdstilsynet, agencja nie jest w stanie przedstawić kompletnej ewidencji. Taki scenariusz, choć hipotetyczny, odzwierciedla realne ryzyko, z którym borykają się agencje w całej Danii.

Implikacje dla pracownika

Pracownik nie jest w tej układance bez winy. Jeśli nie zgłasza godzin pracy agencji w wymaganym terminie, może narazić się na opóźnienie wypłaty wynagrodzenia lub błędne obliczenie podstawy do urlopu. W Danii wynagrodzenie urlopowe jest ściśle powiązane z przepracowanymi godzinami i odprowadzanymi składkami do Feriekonto, a każda luka w ewidencji przekłada się bezpośrednio na niższe świadczenia. Pracownicy z Polski, którzy jednocześnie rozliczają się z ZUS lub zachowują polskie ubezpieczenie, powinni pamiętać, że nieprawidłowości w ewidencji mogą mieć skutki po obu stronach granicy. Szczegóły dotyczące rozliczeń podatkowych w kontekście transgranicznym opisuje artykuł Podatek u źródła w Danii dla Polaków: ograniczony obowiązek 2026.

Perspektywa europejska: Dania, Niemcy, Holandia

Warto spojrzeć na problem szerzej. W Niemczech inspekcja pracy, działająca pod nadzorem poszczególnych landów, wymaga prowadzenia ewidencji czasu pracy dla wszystkich pracowników tymczasowych, a naruszenia w branży Zeitarbeit są traktowane priorytetowo przez Zollverwaltung. W Holandii tamtejszy odpowiednik inspektoratu, Nederlandse Arbeidsinspectie, od lat prowadzi kampanie ukierunkowane właśnie na agencje pracy tymczasowej i pracowników na zastępstwach. Dania, choć tradycyjnie opiera się na modelu flexicurity i zbiorowych układach pracy, po wyroku TSUE w sprawie CCOO wyraźnie zaostrzyła praktykę kontrolną Arbejdstilsynet. Wspólnym mianownikiem we wszystkich trzech krajach jest jedno: agencja nie może zasłaniać się brakiem danych od klienta użytkownika.

Prognozy na 2026 rok i działania, które warto podjąć teraz

W 2026 roku można spodziewać się dalszego zaostrzenia egzekwowania przepisów o czasie pracy w całej UE, w tym w Danii. Arbedjstilsynet zapowiedział intensyfikację kontroli w sektorach, gdzie rotacja pracowników jest wysoka, a agencje pracy tymczasowej należą do grup szczególnego zainteresowania. Agencje, które jeszcze nie wdrożyły cyfrowych systemów rejestracji czasu pracy z możliwością integracji z systemami klientów, powinny traktować to jako pilny priorytet, a nie odległy plan. Warto też przejrzeć umowy z klientami użytkownikami pod kątem klauzul dotyczących przekazywania danych o czasie pracy w czasie rzeczywistym.

Osoby zarządzające zespołami polsko-duńskimi powinny zapoznać się z listą typowych błędów opisanych w artykule 5 kosztownych błędów w zarządzaniu ekipą PL-DK 2026, ponieważ wiele z nich dotyczy właśnie luk w ewidencji przy pracownikach na zastępstwie.

Praktyczne kroki, które agencja powinna podjąć natychmiast, obejmują kilka obszarów. Po pierwsze, należy ujednolicić procedurę raportowania godzin pracy dla pracowników kierowanych na zastępstwo, tak by dane trafiały do systemu agencji nie rzadziej niż raz dziennie. Po drugie, warto wpisać do umów z klientami użytkownikami obowiązek udostępniania danych z systemów kontroli dostępu. Po trzecie, każdy pracownik kierowany na zastępstwo powinien otrzymać pisemną lub elektroniczną instrukcję dotyczącą sposobu rejestracji czasu pracy u nowego klienta, zanim tam trafi. Brak takiej instrukcji w razie kontroli Arbejdstilsynet może być interpretowany jako dowód braku nadzoru ze strony agencji.

Ewidencja czasu pracy to nie biurokracja dla biurokracji. To dokument, który w razie sporu chroni zarówno pracownika, jak i agencję, a jego brak może kosztować znacznie więcej niż koszt wdrożenia porządnego systemu rejestracji.

Wróć do bloga