Blog
Presja w pracy coraz mocniej uderza w firmy - jak pomóc pracownikom w 2026 r.

Presja w pracy coraz mocniej uderza w firmy - jak pomóc pracownikom w 2026 r.

Presja w pracy przestała być wyłącznie problemem jednostki. W 2026 roku coraz więcej firm budowlanych i agencji zatrudnienia działających na linii Polska-Dania mierzy się z jej realnymi skutkami: rosnącą absencją, rotacją kadry i coraz poważniejszymi konsekwencjami prawnymi. Temat, który przez lata spychano na margines, trafił do centrum debaty o zarządzaniu zasobami ludzkimi po obu stronach Bałtyku.

Kto odczuwa presję najmocniej i dlaczego

Pracownicy delegowani - szczególnie ci wykonujący prace fizyczne na duńskich budowach - funkcjonują w środowisku wyjątkowo podatnym na przeciążenie. Daleko od rodziny, w obcym języku, często z niejasnymi warunkami zatrudnienia i napiętymi harmonogramami, muszą jednocześnie sprostać wymaganiom duńskich kierowników budów i polskich agencji pracy. To połączenie czynników sprawia, że presja w pracy kumuluje się szybciej niż w standardowym zatrudnieniu krajowym.

Sytuację komplikuje fakt, że część pracowników nie zgłasza problemów z obawy przed utratą kontraktu. Taka cisza jest myląca dla pracodawców, którzy mogą przez długi czas nie dostrzegać narastającego kryzysu - aż do momentu, gdy objawia się on masowymi zwolnieniami lekarskimi lub nagłymi rezygnacjami całych ekip.

Ramy prawne: czego wymagają przepisy w Danii i Polsce

Duński Arbejdstilsynet - odpowiednik polskiej Państwowej Inspekcji Pracy - traktuje stres i przeciążenie psychiczne jako pełnoprawne zagrożenia zawodowe. Pracodawca działający w Danii jest zobowiązany do przeprowadzenia oceny ryzyka psychospołecznego w miejscu pracy, a jej brak może skutkować nakazem poprawy lub karą finansową. Przepisy te wynikają bezpośrednio z duńskiej ustawy o środowisku pracy (arbejdsmiljøloven), która nakłada na pracodawcę aktywny obowiązek dbania o zdrowie psychiczne załogi.

Po stronie polskiej Kodeks Pracy nakłada na pracodawcę obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, co w orzecznictwie sądów pracy coraz częściej interpretuje się jako obejmujące również zagrożenia psychospołeczne. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) może kontrolować agencje zatrudnienia pod kątem przestrzegania tych przepisów, a w przypadku delegowania - weryfikować, czy pracownicy mają zapewnione warunki co najmniej równoważne z duńskimi standardami. Więcej o obowiązkach formalnych przy delegowaniu do Danii, takich jak właściwa dokumentacja, można przeczytać w artykule o tym, jak Certyfikat A1 w Danii 2026: Unikaj błędów przy rejestracji RUT.

Na poziomie unijnym obowiązuje dyrektywa ramowa 89/391/EWG o bezpieczeństwie i higienie pracy, która expressis verbis zobowiązuje pracodawców do oceny wszelkich ryzyk zawodowych - w tym psychospołecznych. Komisja Europejska konsekwentnie przypomina państwom członkowskim, że zdrowie psychiczne pracowników mieści się w zakresie tej dyrektywy.

Studium przypadku: agencja pracy na duńskiej budowie

Wyobraźmy sobie agencję zatrudniającą kilkudziesięciu polskich pracowników na kontrakcie budowlanym w Jutlandii. Przez pierwsze miesiące projektu harmonogram był napięty, ale wykonalny. Kiedy jednak termin oddania obiektu przyspieszył o kilka tygodni, kierownictwo budowy zaczęło wymagać regularnych nadgodzin bez odpowiedniej rekompensaty i bez dostosowania planów pracy do przepisów o czasie pracy.

Pracownicy zaczęli zgłaszać problemy ze snem, bóle głowy i narastające poczucie bezsilności. Po kilku tygodniach kilku z nich wzięło zwolnienia lekarskie jednocześnie, co sparaliżowało prace na jednym z kluczowych etapów budowy. Pracodawca stanął przed dylematem: jak szybko uzupełnić braki kadrowe i jednocześnie nie pogłębić kryzysu wśród pozostałych pracowników.

W takim scenariuszu Arbejdstilsynet ma prawo przeprowadzić niezapowiedzianą kontrolę i - jeśli stwierdzi nieprawidłowości w organizacji czasu pracy lub brak oceny ryzyka psychospołecznego - wydać nakaz poprawy lub wszcząć postępowanie. Kwestia rejestracji czasu pracy jest przy tym kluczowa, bo bez rzetelnej dokumentacji pracodawca nie jest w stanie wykazać, że przestrzegał norm. Szczegóły dotyczące konsekwencji zaniedbań w tym zakresie opisuje artykuł Kara za brak rejestracji czasu pracy w Danii 2026.

Pięć kluczowych wniosków dla pracodawców

Analiza podobnych sytuacji pozwala wyciągnąć kilka praktycznych lekcji, które są uniwersalne niezależnie od branży i skali firmy.

Po pierwsze, wczesna diagnoza jest tańsza niż kryzys. Regularne, anonimowe ankiety dotyczące samopoczucia pracowników pozwalają wychwycić sygnały alarmowe, zanim przerodzą się w masowe zwolnienia lekarskie. Po drugie, transparentność warunków zatrudnienia redukuje stres. Pracownicy, którzy dokładnie wiedzą, ile godzin mają przepracować, jakie przysługują im przerwy i jak wygląda procedura zgłaszania problemów, rzadziej odczuwają presję jako zagrożenie egzystencjalne.

Po trzecie, pośrednicy i agencje pracy ponoszą realną odpowiedzialność prawną. Agencja, która wysyła pracowników do Danii, nie może zasłaniać się tym, że to duński pracodawca użytkownik zarządza codzienną organizacją pracy - polskie i duńskie przepisy nakładają na nią własne obowiązki. Po czwarte, szkolenie kadry kierowniczej z rozpoznawania objawów stresu i wypalenia zawodowego to inwestycja, która zwraca się w postaci niższej rotacji. Po piąte, warto pamiętać, że atrakcyjne wynagrodzenie nie zastąpi dobrego środowiska pracy. Jak pokazuje praktyka rynkowa, o której pisaliśmy w artykule Podwyżka nie wystarczy: Jak agencje pracy przyciągają Polaków do Danii 2026, pracownicy coraz częściej wybierają pracodawcę nie tylko przez pryzmat stawki godzinowej, ale też kultury organizacyjnej i poczucia bezpieczeństwa.

Co zrobić już dziś - praktyczne kroki

Pracodawcy, którzy chcą realnie zmniejszyć presję w pracy wśród swoich zespołów, powinni zacząć od przeglądu obowiązującej dokumentacji oceny ryzyka i sprawdzenia, czy uwzględnia ona zagrożenia psychospołeczne. Jeśli nie, warto zlecić jej aktualizację specjalistom ds. BHP, którzy znają zarówno polskie, jak i duńskie standardy.

Kolejnym krokiem jest wyznaczenie w firmie osoby kontaktowej - kogoś, do kogo pracownik może zgłosić problem bez obawy o konsekwencje. Taka osoba nie musi mieć wykształcenia psychologicznego; wystarczy, że zna procedury i ma mandat od zarządu do działania. Warto też wdrożyć jasną politykę nadgodzin, która jest zgodna z duńską arbejdsmiljøloven i polskim Kodeksem Pracy, a jednocześnie przewiduje mechanizmy rekompensaty i odpoczynku.

Presja w pracy nie zniknie sama. Ale firmy, które potraktują ją jako realne ryzyko operacyjne i prawne - a nie wyłącznie jako problem pracownika - mają szansę zbudować zespoły, które są zarówno wydajne, jak i odporne na trudne warunki rynkowe.

Wróć do bloga